Biały puch opada z nieba na szare i brudne ulice.
Przykrywa błoto dnia codziennego, przesłania twardy i zdradliwy lód.
I takie często są święta – pod lukrowanymi uśmiechami czai się mnóstwo naszego ludzkiego błota, serc twardych jak lód i zdradliwych jak on.
Jedna wielka gra pozorów.
Tylko po co?
Posty oznaczone jako ‘święta’
świąteczny śnieg
24/12/2009święta…
21/12/2009Ehhhh….
Ponoć idą święta….
A ja siedzę na gruzach.
Na gruzach zarówno mieszkania jak i mojego życia.
Cóż ma to jeden plus – z wierzchołka tej sterty lepiej wszysko widać wokół. Zmienia się trochę perspektywa.
Ale równocześnie jest wokój jeszcze pełno pyłu i zawirowań co z kolei zaburza i fałszuje obraz.
Co robić?
Czekać aż pył opadnie? A do tego czasu siedzieć bezczynnie? Chyba tak nie potrafię.
Zrywam się więc, porywam do działania, i
trafiam głową w mur.
Raz zewnętrzny, raz wewnętrzny.
Super byłoby móc zacząć od nowa.
Jednak nagromadziło się już tyle tego gruzu, że trudno sobie z tym poradzić. Wciąż o coś się potykam.
Zmęczenie powoli bierze górę…
…chcę zasnąć…
…całkiem…