“Środa Popielcowa”
Z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz,
i jako proch
do ziemi wrócisz…
lecz skoro prochem
przedtem i potem
to czyż ja ciągle
nie jestem prochem?
prochem i pyłem
na łez padole,
prochem i pyłem
w bezdennym dole…
na dnie stworzenia
w błocie tęsknoty
depczą się ciągle
moje ciągoty,
plany, idee,
cele, dążenia
wszystko to dzisiaj
mam do stracenia….
lecz jak tu stracić
coś czego nie mam
tylko ku czemu
serce me skłaniam?
nic więc nie tracę
i nie zyskuje
a całą wieczność
tu pokutuję…